Mateusz Sawrymowicz zdobył na Mistrzostwach Świata w pływaniu w Melbourne tytuł mistrza świata na dystansie 1500 m stylem dowolnym. Uzyskując rezultat 14.45,94 Sawrymowicz poprawił o 6,82 sekundy swój własny rekord kraju.
Polak wyprzedził Rosjanina Jurija Priłukowa i Brytyjczyka Davisa Daviesa. Dopiero siódmy był rekordzista świata na tym dystansie - Australijczyk Grant Hackett.
- Kiedy dotknąłem ściany odwróciłem się, żeby spojrzeć na zegar i upewnić się, że rzeczywiście jestem pierwszy. Nie pamiętałem jaka jest końcówka rekordu Europy, ale myślałem, że muszę być blisko - wspominał nasz 20-letni zawodnik ze Szczecina.
To pierwszy złoty medal na kończących się już mistrzostwach świata w Melbourne. Sukces Mateusza Sawrymowicza oglądała z trybun Rod Laver Arena cała polska ekipa. Kiedy nasz medalista wysłuchał hymnu narodowego, powiedział, że było to dla niego niesamowite uczucie. - To jedyny Mazurek Dąbrowskiego w tych mistrzostwach i nagroda dla nas wszystkich - dodał polski pływak.
Trener Mirosław Drozd, który przygotował naszego długodystansowca, powiedział, że jego podopieczny trafił z formą. - Od czterech dni pływa wyśmienicie. Podczas ostatnich zajęć robiliśmy szlify formy, jeśli wyścig dobrze się dla niego ułoży to powinien zrobić rekord życiowy - tak jeszcze przed wyścigiem oceniał możliwości swego zawodnika w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
Mateusz Sawrymowicz swoim czasem nie tylko poprawił rekord Polski, ale również o 0,01 sekundy dotychczasowy rekord Europy. Należał on do brytyjczyka David Davies, a ustanowiony został przez niego podczas igrzysk olimpijskich w Atenach. (14.45,95 21.08.2004, Ateny)
(c)tvn24 |